Drużyna TatrySki Podhala Nowy Targ  w 85. rocznicę powstania klubu pokonała GKS Katowice 6:3. Ozdobą spotkania była indywidualna akcja i piękny gol Jarosława Różańskiego.

Górale przystąpili do meczu osłabieni brakiem chorych: Gruszki, Odrobnego, Mrugały i Wojdyły oraz Ogorodnikova, który ma stłuczone żebra. W ekipie gości zabrakło za to wychowanka Podhala, Patryka Wronki oraz Andreia Themara. Lepiej w spotkanie weszli przyjezdni, którzy od początku sprawiali spore zagrożenie pod bramką Błażeja Kapicy. W efekcie w 7 minucie wynik spotkania otworzył Rothla. W 11 minucie, po asyście Kolusza, wyrównał jednak Jaśkiewicz, popisując się potężnym strzałem.

Początek drugiej tercji wyrównany, ze sporą ilością niewykorzystanych sytuacji po obu stronach. W 27 minucie na prowadzenie ponownie wyszli goście. W zamieszaniu pod nowotarską bramką najlepiej odnalazł się Nowak, który z bliska skierował krążek do siatki. Górale odpowiedzieli w 30 minucie trafieniem z „niebieskiej” Tomasika. Chwilę później kapitalną bramką popisał się Jarosław Różański, który w pojedynkę wdarł się do tercji rywala i mimo asysty obrońcy oraz ostrego kąta, bekhendem skierował krążek w okienko bramki. Jeszcze przed przerwą na 4:2 podwyższył Zapała, gdy Szarotki grały w przewadze.

W trzeciej odsłonie gry, górale nie dali gościom pola do odrabiania strat, walcząc o każdy centymetr lodu i bombardując bramkę Kosowskiego strzałami z każdej możliwej pozycji. Katowiczanom dodatkowo nie ułatwiały zadania seryjnie łapane kary. W 48 minucie kolejne trafienie dla Szarotek zanotował Sulka, który zaskoczył bramkarza rywali strzałem z dystansu. Goście co prawda odpowiedzieli błyskawicznie golem Malasińskiego, lecz nie więcej nie było ich już w tym meczu stać. Ostatnie słowo należało do górali i na sekundy przed końcem do pustej bramki katowiczan gumę skierował Kolusz.

Zagraliśmy bardzo dobre spotkanie, wszyscy zawodnicy wycisnęli z siebie 120 procent. Świetnie spisał się Błażej Kapica oraz nasi kadrowicze, szczególnie Oskar Jaśkiewicz i Damian Tomasik. Ze względu na kontuzje i choroby konieczne były przetasowania w formacjach, jednak koniec końców wyszło to nam na dobre – skomentował spotkanie trener Marek Rączka.

TatrySki Podhale Nowy Targ – Tauron KH GKS Katowice 6:3 (1:1, 3:1, 2:1)
0:1 Rohtla – Grof – Rąpała (6:34)
1:1 Jaśkiewicz – Kolusz – Wielkiewicz (10:49)
1:2 Nowak – Devecka – Martinka (26:34)
2:2 Tomasik – Jaśkiewicz – Kolusz (29:40)
3:2 Różański (30:58)
4:2 Zapała – Biezais – Kolusz (36:30 w przewadze) 
5:2 Sulka – Zapała – Siuty (47:19)
5:3 Malasiński – Devecka – Sawicki(47:34)
6:3 Kolusz – Biezais (59:45 do pustej)

Podhale: B. Kapica; Jaśkiewicz – Tomasik, Sulka – Samarin, K. Kapica (4) – Pichnarcik; Kolusz – Wielkiewicz – P. Michalski (2), Siuty – Zapała – Beizais, M. Michalski – Neupauer (4) – Różański (4). Trener Marek Rączka. 
GKS: Kosowski; Wanacki – Cakajik, Devecka (4) – Martinka (2), Rąpała (2)– Grof; Malasiński (2) – Rohtla (2) – Łopuski, Fraszko – Sawicki – Majoch, Strzyżowski – Nahunko – Dalidovich (4), Zieliński – Nowak – Krawczyk. Trener Tom Coolen.

Tekst: Marcin Harmułowicz
Foto: Michał “Drako” Bachulski